III Mistrzostwa Dolnego Śląska MMA. Stronie Śląskie 25.04.2026

III Mistrzostwa Dolnego Śląska MMA. Ekipa Punchera Wrocław na podium.

III Mistrzostwa Dolnego Śląska MMA w Stroniu Śląskim przyniosły czwórce reprezentantów Punchera Wrocław dwa złote i dwa srebrne medale

III Mistrzostwa Dolnego Śląska MMA odbyły się 25 kwietnia 2026 roku w Stroniu Śląskim w ramach gali ALMMA 257. Zawody rozegrano w hali sportowej przy ul. Kościuszki, a ich organizatorami były Amatorska Liga MMA, Niedźwiedzie Fight Club oraz Polski Związek MMA. Turniej miał charakter typowo przekrojowy. Na matach i w klatce rywalizowali zawodnicy w kategoriach kadetów, juniorów i seniorów. Obok formuł dla bardziej zaawansowanych rozegrano także kategorie Pierwszy Krok. Charakterystyczne dla turniejów ALMMA krótkie rundy wymuszały wysokie tempo i aktywność od pierwszych sekund. W wielu pojedynkach kluczowe okazywały się sprowadzenia oraz kontrola w parterze, a część walk kończyła się przed czasem po duszeniach i dźwigniach. III Mistrzostwa Dolnego Śląska MMA stały się również areną walk dla czwórki zawodników klubu Puncher Wrocław.

W kategorii junior początkujący do 93 kg bardzo dobrze zaprezentował się Mark Kovtun. W pierwszej walce zmierzył się z Igorem Olszewskim z Samuraj Gym Wrocław i zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów. Po przechwyceniu middle kicka rywala skutecznie sprowadził walkę do parteru, gdzie kontrolował przeciwnika z gardy, a następnie w pozycji bocznej. W trakcie walki kilkukrotnie obalał rywala i zakończył pojedynek w dominującej pozycji dosiadu. W drugiej walce zmierzył się z Filipem Borowcem z Berserkers Team Jelenia Góra. Pojedynek rozpoczął się od wymian w stójce, po których Mark docisnął przeciwnika do klatki i sprowadził walkę do parteru. Przez większość czasu kontrolował rywala w półgardzie. Gdy przeciwnik próbował wracać do stójki, Mark ponownie sprowadzał go do parteru i utrzymywał kontrolę. Również to starcie zakończyło się jednogłośną decyzją na jego korzyść. To pozwoliło mu zakończyć III Mistrzostwa Dolnego Śląska MMA ze złotym medalem.

III Mistrzostwa Dolnego Śląska MMA. Yauheni Shashenka - werdykt

Złote krążki dla Marka Kovtuna i Yauheniego Shashenka oraz srebrne dla Tymona Mazura i Artura Tarkowskiego

Świetny występ zanotował również Yauheni Shashenka, który stoczył trzy walki i wszystkie wygrał. W pierwszym pojedynku z Marcinem Ćwikiem z BKS Skorpion Legnica zwyciężył przez balachę na rękę. Druga walka z Dorianem Piątkiem z Samuraj Gym Wrocław była bardzo wyrównana i wymagająca. Po czterech intensywnych minutach sędzia zarządził dogrywkę, w której Yauheni wygrał jednogłośną decyzją. Podczas finału z Oliwierem Kaczmarczykiem z MMA Team Gwardia Wałbrzych zdominował rywala w parterze i pewnie zwyciężył decyzją sędziowską, sięgając po wygraną w całym turnieju i złoty medal.

W kategorii junior do 71 kg rywalizował Tymon Mazur. W walce z Mateuszem Misiaszkiem z Bebson Bielawa po krótkiej wymianie w stójce Tymon wszedł w nogi. Jednak przeciwnik wybronił akcję i zaatakował anacondą. Po wyjściu z zagrożenia Tymon trafił do gardy zamkniętej, z której przeciwnik najpierw zapiął trójkąt, a następnie przeszedł do balachy, kończąc walkę. Finalnie Tymon ukończył III Mistrzostwa Dolnego Śląska MMA na trzecim miejscu. Taka sama sytuacja wystąpiła w kategorii wagowej do 84 kilogramów, w której rywalizował nasz kolejny zawodnik Artur Tarkowski. Skrzyżował on rękawice z Marcelem Ryczko z Niedźwiedzie Fight Club. Po krótkiej wymianie rywal poszedł po obalenie kontrolując pozycję dominującą w parterze do końca. Tym samym również przypadł mu srebrny medal.

W kategorii do 66 kg startował Oktay Pashayev. W pierwszej walce z Bartoszem Komarskim z Głównej Szkoły Wojskowej we Wrocławiu od początku narzucił swoje tempo. Szybko sprowadził walkę do parteru, a następnie skończył pojedynek przed czasem trójkątem nogami. W drugiej walce z Szymonem Baronem z Niedźwiedzie Fight Club, po wymianie w stójce, został sprowadzony do parteru i kontrolowany przez rywala. To przełożyło się na przegraną decyzją sędziów. W trzecim pojedynku z Jakubem Pietrzakiem z Fighters Factory kilkukrotnie podejmował próby obaleń. Po jednej z akcji znalazł się w gardzie przeciwnika, który zakończył pojedynek dźwignia łokciową.