KSW 63. Warszawa 04.09.2021

KSW 63 walka w stójce

 

Zawodniczka Punchera Wrocław Weronika Eszer zadebiutowała w zawodowym MMA podczas gali KSW 63 w Warszawie…

 

Gala KSW 63 odbyła się w ATM Studio w Warszawie. Organizatorzy zakontraktowali na to wydarzenie 9 pojedynków w formule MMA. W walce wieczoru stawką był pas mistrzowski federacji KSW w kategorii wagowej do 77,1 kilogramów. Do oktagonu wszedł aktualnie posiadający tytuł kategorii półśredniej Chorwat Roberto Soldić. Pretendentem był zaś Patrik Kincl, który może pochwalić się dwoma zwycięstwami w federacji KSW. Na jego koncie znalazły się takie nazwiska jak Tomasz Drwal i Tomasz Romanowski.

Widzów gali KSW 63 z pewnością mógł elektryzować co-main event wydarzenie. Doszło w nim do bardzo interesującego pojedynku w dywizji średniej. W jednym ze swoich najtrudniejszych, dotychczasowych wyzwań były olimpijczyk w zapasach Damian Janikowski podejmował byłego fightera UFC Pawła Pawlaka.

Oczywiście kibiców Punchera Wrocław najbardziej interesowało starcie dywizji kobiecej w kategorii muszej z udziałem naszej fighterki Weroniki Eszer. Dyscypliną bazową Weroniki jest judo. Jej dwunastoletnia przygoda na macie rozpoczęła się jeszcze w dzieciństwie. W tym sporcie może pochwalić się czarnym pasem. Od niespełna trzech lat Eszer próbuje swoich sił w MMA. Jej amatorskie starty w mieszanych sztukach walki zaowocowały tytułami mistrzyni Polski i Europy.

Na przeciwko Weroniki stanęła bardzo utytułowana kickboxerka z Zielonej Góry Emilia Czerwińska. Praktycznie od trzynastu lat Czerwińska jest członkinią Kadry Narodowej. Do największych osiągnięć zielonogórzanki należą dwa tytuły Mistrzyni Świata w K1 oraz dziewięć złotych medali wywalczonych podczas Mistrzostw Polski. Emilia ma dodatkowo na swoim koncie kilka walk amatorskich w MMA oraz w grapplingu. Dla obydwu Pań gala KSW 63 będzie zawodowym debiutem.

 

KSW 63 Zdjęcie pamiątkowe po walce

 

Kibice Punchera Wrocław trzymali kciuki za naszą reprezentantkę toczącą po raz pierwszy profesjonalny pojedynek w oktagonie… 

 

Weronika zaczęła pojedynek od okopywania nóg przeciwniczki. Rywalka próbując wyczuć dystans odgryzała się technikami bokserskimi. Po chwili wrocławianka zainicjowała skuteczne obalenie. Nie udało się jej wypracować dominacji, co zaowocowało prawie natychmiastowym odwróceniem pozycji przez oponentkę. Eszer czuje się jednak bardzo dobrze z dołu i tym razem wykazała się bardzo dużą kreatywnością grapplingową z tej pozycji.  Bez zwłoki usiłowała poszukać technik kończących. Rozpoczęła od próby dźwigni na nogę. Gdy ta nie poskutkowała przeszła płynnie do dźwigni łokciowej, duszenia trójkątnego nogami aby na zakończenie powtórzyć balachę.

Emilia przetrwała jednak akcje parterowe wrocławianki i przeniosła rywalizację do góry pod siatkę. Tam wyprowadziła celne kolano w głowę po czym zmagania wróciły na środek oktagonu. Kolejne obalenie Weroniki zostało jednak wybronione i nasza zawodniczka niefortunnie znalazła się w dosiadzie. Po chwili jednak obydwie rywalki ponownie trafiły do stójki. Po naszej reprezentantce dało się zauważyć pierwsze objawy zmęczenia. Nieprzygotowane i bardzo widoczne próby sprowadzenia walki do parteru poskutkowały ponownym oddaniem dosiadu i otrzymaniem kilku mocnych uderzeń w parterze.

Brak doświadczenia w profesjonalnych pojedynkach, co za tym idzie szybko postępująca utrata sił odebrała nam nadzieję na zwycięstwo. Duża starsza i bardziej doświadczona w sportach walki przeciwniczka z każdą chwilą drugiego starcia stawała się coraz bardziej precyzyjna. Po kilku wymianach w których górowała przeniosła zmagania do parteru. W dalszej kolejności  wypracowała dosiad, z którego regularnie obijała naszą reprezentantkę. Sędzia po serii łokci i uderzeń przerwa starcie. Tym samym zielonogórzanka podczas Gali KSW 63 odnotowała swoje pierwsze profesjonalne zwycięstwo.